Ta strona korzysta z plików cookie, abyśmy mogli zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o plikach cookie są przechowywane w Twojej przeglądarce i wykonują takie funkcje, jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje strony internetowej są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.
„Zaplątane historie Olędrów” – wydarzenie, które odbyło się w Dworze Skrzynki w niedzielę 19 kwietnia 2026 roku, okazało się czymś więcej niż impreza kulturalna — stało się wielowarstwową opowieścią o pamięci, dziedzictwie i osobistych historiach, które splatają się z historią regionu. Spotkanie rozpoczęło się od projekcji filmu „Śladami Olędrów w Wielkopolsce” (2006), poprzedzonego wprowadzeniem Witolda Przewoźnego – etnografa i badacza, który od lat zajmuje się tematyką osadnictwa olęderskiego. Film, zrealizowany jako część przygotowań do wystawy pt. „Olędry. Przestrzenie obok nas” eksponowanej już jakiś czas temu w Muzeum Narodowym w Poznaniu, dokumentuje ślady obecności w Wielkopolsce tej unikalnej społeczności: układy wsi, systemy melioracyjne, ale także – a może przede wszystkim – cmentarze, dziś często zapomniane i ukryte w krajobrazie. Druga projekcja, film „Cmentarze” (2007), wprowadziła uczestników w bardziej refleksyjny wymiar tej historii. Zofia Czerniejewicz-Schroten, współorganizatorka wydarzenia, prezeska fundacji „hOlendry” i Sceny Polskiej w Holandii, podkreśliła znaczenie pamięci o miejscach, które zniknęły z mapy nie tylko fizycznie, ale i kulturowo. Kulminacyjnym punktem wydarzenia był wernisaż wystawy fotografii Janusza Romaniszyna „Śladami Olędrów w Wielkopolsce – Cmentarze”. Prezentowane zdjęcia, wykonane w latach 2005–2006, po raz pierwszy zostały pokazane publiczności. Ich publikacja nabiera szczególnego znaczenia — w tym roku mija 15 lat od śmierci tego wybitnego fotografa. Podczas otwarcia wystawy Jan Romaniszyn, syn artysty i archeolog, w krótkim, osobistym wystąpieniu powiedział, że jego życie, podobnie jak historia, dzieli się na „przed” i „po”. Dla niego tą granicą jest śmierć ojca. W wydarzeniu uczestniczyli rodzina Janusza Romaniszyna, liczni przyjaciele i współpracownicy fotografa — dziennikarze, fotoreporterzy, osoby związane ze środowiskiem medialnym Poznania. Dla wielu z nich było to pierwsze spotkanie od czasu jego śmierci. Jak przyznał Jan Romaniszyn, niektóre z obecnych osób widział po raz pierwszy od tamtego momentu. Spotkanie miało więc nie tylko charakter artystyczny, ale także głęboko ludzki — stało się przestrzenią powrotu, wspomnień i symbolicznego domknięcia pewnego etapu. Przyjaciele dzielili się wspomnieniami o Januszu — o jego uważności, spokoju, pasji i charakterystycznym sposobie patrzenia na świat. W tych opowieściach wyłaniał się obraz nie tylko profesjonalisty, ale także mentora i człowieka, który potrafił inspirować innych. Fotografie Romaniszyna odsłaniają jego twórczość w nowym świetle. Choć znany był przede wszystkim jako fotoreporter dokumentujący życie Poznania i regionu, prezentowane prace pokazują go, jako świadomego artystę, wrażliwego na detal, światło i symbolikę miejsca. „Zaplątane historie Olędrów” pokazały, że historia lokalna nie jest zamkniętym rozdziałem, lecz żywą tkanką, która powraca poprzez ludzi, miejsca i obrazy. Wystawa „Śladami Olędrów w Wielkopolsce – Cmentarze” jest tego wyraźnym dowodem — to nie tylko dokument przeszłości, ale także świadectwo wrażliwości i głębokiego rozumienia świata. Ekspozycję można oglądać w Dworze Skrzynki do końca czerwca 2026 roku. Partnerem wydarzeń artystycznych w Dworze Skrzynki jest PKS Poznań S.A.
