W Dworze Skrzynki Przemysław Hałuszczak zaprezentował zarówno utwory klasyków, jak i własne kompozycje podczas koncertu „Słowiańskie flamenco”. Flamenco – niematerialne dziedzictwo UNESCO – zrodziło się na styku kultur cygańskiej, arabskiej i sefardyjskiej, stając się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli hiszpańskiego folkloru. Słowiańska dusza artysty nadała tej muzyce wyjątkowy temperament, a toca, czyli gitarowy element flamenco, otuliła zgromadzoną w dworze publiczność ciepłym, głębokim brzmieniem.
Zimowy wieczór 17 stycznia 2026 roku stał się dla uczestników koncertu czasem intensywnych emocji – radości, smutku, tęsknoty i bólu – wyrażanych wirtuozerską grą gitarzysty.
W muzycznym menu znalazły się m.in. „En Las Cuevas” (Farruca) Paco Peñy oraz „Paso doble” (intro – pieśń katalońska Testament Amelii) Gerardo Núñeza. Na deser artysta zaserwował własne kompozycje, m.in.: „Tarantas”, „Bulerías”, „Farruca” oraz „Melodię z ulicy Pięknej”.
Utwory, niczym muzyka filmowa, silnie oddziaływały na wyobraźnię słuchaczy, a świadomość, że ich autorem jest nasz krajan, sprawiała, że emocje stawały się jeszcze bardziej osobiste i bliskie.
Supportem koncertu była Aleksandra Leporowska – dawna uczennica Hałuszczaka. Subtelną i piękną dla uszu rozgrzewką okazały się wykonane przez nią utwory, m.in. „El Decameron Negro” cz. III Leo Brouwera oraz „Asturias” Isaaca Albéniza.
Nie mogło więc zabraknąć bisu w wykonaniu obojga artystów – stanowiącego piękne i wzruszające zwieńczenie tego wyjątkowego, emocjonującego wieczoru.





