Mocne uderzenia gitar z bijącym sercem perkusji, od pierwszych nut wciągnęły widownię, zgromadzoną w niedzielę 3 sierpnia 2025 pod sceną Dworu Skrzynki w klimat awangardy lat 60. i 70. Wszystkich – wykonawców, czyli zespół Break Night i słuchaczy połączyło jedno: miłość do szczerej, prawdziwej muzyki. Bez kompromisów i kalkulacji – zupełnie jak pond 50 lat temu, gdy na polskiej scenie pojawił się Tadeusz Nalepa i Breakout.
Zespół Break Night nie próbował kopiować Breakoutów. Oni ich po prostu… czuli. Od pierwszych dźwięków „Ten o Tobie film”, „Pomaluj moje sny” przez pełną emocji „Modlitwę”, aż po wstrząsające „Oni zaraz przyjdą tu” i poruszające „Kiedy byłem małym chłopcem”, było czuć, że dla nich to nie tylko hołd, ale osobista podróż do muzycznych korzeni.
Grzegorz Grunwald, lider projektu, pokazał klasę nie tylko jako gitarzysta, ale i wokalista – jego głos nie próbował naśladować Tadeusza Nalepy, a raczej niósł ten sam autentyzm i ból, który był znakiem rozpoznawczym oryginału. Leszek Jakubczak dołożył do tego niesamowitą głębię gitarową, łącząc bluesowe frazy z lekkim psychodelicznym zawijasem. Sekcja rytmiczna? Absolutny ogień! Dariusz „Wodzu” Henczel (Oddział Zamknięty) grał z rockowym pazurem, a basista Andrzej Wolak (Piersi) trzymał wszystko w ryzach, jakby przez lata robił to w oryginalnym składzie.
To nie był zwykły koncert coverowy. To było żywe świadectwo, że spuścizna Tadeusza Nalepy i Breakoutów nadal oddycha, porusza i inspiruje. Break Night nie tylko zagrał największe hity legendarnego zespołu – sięgnął też po materiał autorski, czerpiący z ducha tamtych czasów. Utwór pt. „Kłamstwo to podstawa” z płyty „Ostatni express” z tekstami Bogdana Loebla, bardzo przypominał tamto, klasyczne brzmienie, a jednocześnie mówił zupełnie nowym językiem. Inspiracja Tadeuszem Nalepą była wyraźna, ale nigdy nachalna. Break Night umiejętnie zbalansował między szacunkiem do legendy a własnym stylem. To coś, co mogą zrobić tylko muzyczni profesjonaliści z krwi i kości.
Na koniec – nie sposób nie wspomnieć o atmosferze. Dźwięki bluesa, żywo reagująca publiczność i przyjazny letni wieczór – wszystko to stworzyło niezapomniany klimat, którego nie odda żadna relacja. Trzeba było tam po prostu być.
Takich letnich koncertów mamy zaplanowanych w Skrzynkach więcej. O naszych propozycjach informujemy na stronach: www.dworskrzynki.pl i www.instytutskrzynki.pl
Zapraszamy!







